Anonymous
Strona Główna FORUM FUNDACJI DLA RATOWANIA ZWIERZĄT BEZDOMNYCH "EMIR"
Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 
Fundacja EMIR

Nie kupuj od pseudohodowców


Poprzedni temat :: Następny temat
POGOTOWIE DLA ZWIERZĄT
Autor Wiadomość
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-01-18, 17:23   

przeklejone:

GAZETA FORUM 19.09.12

: Poszukiwane osoby poszkodowane !!!

Autor: dzidek070 19.09.12, 08:58

Ja chcę powiedzieć, że poszukuje osób poszkodowanych przez organizacje prywatną - Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki. Głównie reprezentowaną przez Bielawskiego i Fabjańskiego.

Dymić????
To są fakty:
1.Zabrali psa z prywatnej posesji.
2.Decyzja UM - nie powinni tego robić czyli zabierać psa i powinni go oddać
a) posiadam opinie trzech lekarzy weterynarii (ich lekarzy) że nie było zagrożenia życia psa
3.Uśmiercili psa (z innego powodu niz była chora a miesiąc wczesniej była u lekarza i było z nia OK, nie informując mnie o stanie psa, ukrywali informującje gdzie jest pies przed UM, Policją mimo ich zapytań o adres przebywania - pies był ukrywany, przewozili go w różne miejsca by nie mozna było go zlokalizować)
4. W siedzibie tej organizacji była Policja lecz ich tam nie ma a ludzie którzy są pod tym adresem nie wiedzą nic o takiej organizacji i gdzie się znajdują.

Podobna sytuacja gdzie psy straciły życie pod opieką Pogotowia dla Zwierząt:
www.wspolczesna.pl/apps/p...REG20/338786534

Toczy się postępowanie w sprawie więc i nie można pisać o wszystkim.
Motywacje i pobudki działalności tych ludzi niech oceni Prokuratura i Sąd.

Osoby poszkodowane przez PdZ proszę pisać : bastekzp@op.pl


Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!!
Autor: kerkopithekion 19.09.12, 10:00

nie wiem jak było z Korą z poprzedniego postu - wiem jak było z innymi zwierzakami
opisałam z grubsza mechanizm tego procederu
można oczywiście powklejać na forum treść pozwów, orzeczeń wraz z uzasadnieniem, a nawet materiału dowodowego (zwłaszcza to ostatnie byłoby niekiedy nawet zabawne gdyby nie było takie przerażające)
można - tylko po co...? żeby podeprzeć dowodami każde wklepywane słowo...? tu na forum...?

cóż - ja tego nie zrobię, z powodów więcej niż oczywistych
nie chodzi mi też o zadymę, za stara jestem na takie zabawy
szukam po prostu poszkodowanych (i znajduję ich)
oraz odpisuję na posty

a co do "lukratywnego interesu" - akurat wspomniana przeze mnie metoda zarabiania kasy to że tak powiem uboczne źródło dochodów, źródło zasadnicze jest zupełnie inne
_________________

Ostatnio zmieniony przez emir 2013-01-18, 17:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-01-18, 17:30   

przeklejone:


GAZETA FORUM 17.11.12

Re: Poszukiwane osoby poszkodowane !!!
Autor: barbara20021 17.11.12, 23:20

To juz nie jest tajemnica,przecież oficjalnie wywożą do niemiec i innych krajów pod pretekstem ADOPCJI BEZ GRANIC.psy zabierają na ogół pod pretekstem nowych przepisów ,czyli znęcania.TAK naprawdę ,to tylko w zagrożeniu życia mogliby to zrobić,bez udziału lekarza i bez zgody wójta ,burmistrza.Dobrze jak pieski są brudne np.bo można się wtedy uwiarygodnić w mediach,ale zainteresowanym mogę podać przykłady wprost wykradania psów pod nieobecność właścicieli,albo że nie mają rodowodu,albo według widzi misie.To co przekazują w telewizji ma się nijak do przepisów; bo ,można sprzedawać nierasowe psy trzeba tylko mieć wcześniej zarejestrowaną hodowlę,wcale nie koniecznie w zwiążku kynologicznym ,Nie wolno im zabierać psów tylko dlatego że są nierasowe, a ktoś je sprzedaje,to że pies jest brudny to też za mało ,brak szczepień to też nie przestępstwo ale w telewizji pokazują co innego POŻĄDANE SĄ PSY Z URAZAMI KRĘGOSŁUPA I PARALIŻEM.,,,.proszę poszukać ilu ludzi z różnych fundacji zbiera pieniądze aby wywieść takiego pieska za granicę na leczenie(czy ktoś wyleczył sparaliżowanego człowieka a co dopiero psa???)CZARNY HANDEL PSAMI TO FAKT--- wszelki handel, nie tylko do laboratoriów,
W MOIM PRZYPADKU,NAWET POMIMO NIE POSTAWIENIA MI W SĄDZIE JAKICHKOLWIEK ZARZUTÓW I POMIMO WYDANIA PRZEZ PROKURATURĘ 3 NAKAZÓW ICH ZWROTU -PSY DO MNIE NIE WRÓCIŁY.
_________________

 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-01-18, 17:35   

przeklejone:

GAZETA FORUM 07.01.13

Re: pogotowie dla zwierząt z trzcianki
Autor: dzidek070 07.01.13, 22:41


Dzieje się, 2013 rok nie będzie najszczęśliwszy dla Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki.
1.Prokuratura w Wołominie postawiła zarzuty działaczom PdZ z Trzcianki Dawidowi F. i Grzegorzowi B.
2.Prokuratura w Warszawie Ochota prowadzi dochodzenie z wniosku właściciela porwanej Kory w Warszawa Ursus i nie wyklucza postawienia zarzutów.
3.Działacz PdZ z Trzcianki Dawid F. stanie przed Sądem z powództwa Straży Miejskiej w Piasecznie k/Warszawy


WIĘCEJ INFORMACJI:

w reportażu Polsat Interwencja:
www.interwencja.polsat.pl...ex.html#1307830
oraz na facebooku:www.facebook.com/kora.owczarek.5

Poszkodowani przez PdZ z Trzcianki niech piszą na e-mail:
bastekzp@op
_________________

 
 
gagata 
Junior Admin
Kochany Admin Nr 2



Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 1853
Wysłany: 2013-02-04, 07:50   

I kolejna akcja PdZ z ONkami w tle:
https://www.facebook.com/events/524335770920930/

Psy odebrane i słusznie tym razem,ale dlaczego znowu nie poczyniono kroków prawnych?

Wydarzenie pewnie lada chwila zniknie ,pozwolę sobie zacytować fragmenty:
Marta Lichnerowicz
Ja mam pytanie czy sprawa została skierowana do prokuratury i do prezydenta w celu czasowego odebrania?
Nie lubię · · Przestań obserwować post · 28 stycznia o 21:30

Ty, Aniela Roehr, Dorota Niewiadomska, Ania Katarzyna Jaskowiak i 8 innych osób lubicie to.
Adam Kowalewski we can do it!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
29 stycznia o 17:01 · Lubię to!
Dorota Niewiadomska Halo admini!!!!!Co z Waszą kulturą??Jest pytanie!!!!Brak odpowiedzi!!!!
30 stycznia o 09:44 · Lubię to!
Dark Electro Takie krzyki to jest kultura? Blagam. Nie jestem adminką, tylko zwykłym uzytkownikiem i piszę PRYWATNIE, ale po pierwsze: ja mam Marto pytanie, (skoro załatwiamy wszystko na publicu) czy jeszcze pamiętasz ostatnią swoją akcję i czy czasem o czymś nie zapomniałaś? Np. o słowie "przepraszam"? Bo kulturalnie byłoby tak to własnie załatwić. Nie cierpie publicznych przepychanek, ale moja cierpliwość zaczyna się wyczerpywać. Naprawdę jedynie z uwagi na psy i ich dobro wyczerpuje się tak późno. Jeszcze więc nie załatwiłaś do końca, jak powinno się to przyzwoicie zrobić, jednej sprawy, już zaczynasz kolejną - choć chyba bezpośredni kontakt z osobami, które udzieliłyby Ci odpowiedzi na to pytanie - masz? Po drugie: pani Doroto, admini mają również tak "przyziemne" sprawy, jak np. praca zawodowa. OWSZEM, SZUKAMY DOMÓW. KAŻDY MOŻE POMÓC, jeśli chce. Natomiast nie widziałam jeszcze wydarzenia tego rodzaju monitorowanego 24/7 - dlatego HALO, pani Doroto??? Jest problem!!!!!!! Nie jesteśmy delikatesami 24h z tabliczką "klient nasz pan"!!!! Kultura nie polega na tym, że człowiek, mający prócz wolontariatu jeszcze inne obowiązki jest na każde skinienie każdego usera. Polega jednak m. in. na nienadużywaniu krzyków w przestrzeni publicznej. Tyle ode mnie - prywatnie. Nie chcę, by moja wypowiedź miała jakikolwiek negatywny wpływ na sprawę psią, dlatego to podkreślam, jednak juz naprawdę zaczynam mieć dość tego pohukiwania na nas jak na pokojówki w wenezuelskiej telenoweli. Tak więc piszę, jesli naruszyłam jakieś zasady, proszę o usunięcie.
30 stycznia o 10:52 · Lubię to! · 2
Dorota Niewiadomska Uważam że jezeli się robi event,należy go pilnować.
30 stycznia o 10:58 · Lubię to!
Dark Electro Ja zaś uważam, że event ten ma służyćPSOM, nie promocji roszczeniowej postawy, czy pieniactwu. I po raz kolejny podkreślam - wszyscy, zajmujący się tą sprawą są wolontariuszami, nie płatnymi pracownikami. Każdy zatem ROBI TYLE ILE JEST W STANIE i tyle czasu ile MOŻE spędza na facebooku - nie cały boży dzionek, aby być wiecznie dyspozycyjnym. Nie wiem, czemu tyle osób myśli, że kazdy wolontariusz jest to nadziany rentier, w dodatku lecący w podskokach na każde żądanie. Ludzie muszą pracować. Poza tym robią coś dla innych, poświecając temu wolny czas w takim zakresie, w jakim mogą. Nie idą do kina, na wódkę, czy brydża ,wolą pomagać, co jednak nie oznacza, że są zawsze dostępni, lub że są chłopcami do pomiatania, wydaje mi się to jasne, nie wiem, czemu nie jest jasne dla Pani.
30 stycznia o 11:07 · Lubię to!
Mimbla Kinia całkowicie prywatnie - padło pytanie, nie ma odpowiedzi. To nie zachęca obserwatorów do uczestniczenia w evencie. Marta Lichnerowicz zadała pytanie - można się kłócić czy powinna zadać je na forum, czy prywatnie - tak czy siak zostało ono zadane i powinna na nie paść odpowiedź - znów prywatnie lub publicznie. Wtedy temat można zamknąć - jeżeli odpowiedź padła prywatnie to można poprosić Martę by dodała post, że informacja do niej dotarła. Tak wygląda komunikacja. Osobiście sama jestem ciekawa odpowiedzi na to pytanie - z kilku powodów, wiec jak będzie udzielana - poproszę o udzielenie jej mnie również.
30 stycznia o 11:20 · Lubię to! · 2
Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Sprawy prawne są prowadzone przez prawników. O każdych znaczących przełomach w tym obszarze będziemy informować. Póki co prosimy o pomoc w znalezieniu DT!
30 stycznia o 11:21 · Lubię to!
Iwona Lewińska Przepraszam,ale to nie jest odpowiedz....Póki co, prosicie o DT dla tych psów, a pan za chwile zapełni gołębnik kolejnymi. Dla nich tez bedziecie szukac DT "póki co"? I to nie jest chęć wywołania kłótni, tylko próba zrozumienia Waszego stanowiska w tej sprawie.
30 stycznia o 11:26 · Lubię to! · 1
Alicja Kuźniewska ja również proszę o krótką odpowiedź - tak lub nie
30 stycznia o 12:56 · Lubię to!
Мисёрна Наталья Ольга Томашовна hmm, jesli szukanie jest na 'poki co', a nie od razu stalych domow, to rozumiem, ze sprawa jest w toku i dlatego nie mozna ich wyadoptowac na logike tak by bylo.
30 stycznia o 14:16 · Lubię to! · 1
Dark Electro Kinia, póki co ja również zadaje pytanie, jak w kwestii KOMUNIKACJI plasuje się sytuacja, gdzie została nieodpowiedzialnie podana z gruntu fałszywa informacja, padly pod naszym adresem bardzo obelżywe słowa - obelżywe nie w sensie wyzwisk, lecz tego o co nas posądzono i de facto pomówiono - gdzie dalej to my musieliśmy udowodnic, że nie jesteśmy wielbłądami, co fizycznie ja uczyniłam i gdzie ani publicznie, ani na priva nie usłyszeliśmy ani słowa w rodzaju "przepraszam", czy chocby rzuconego na odwal się "no, sorry, ej" - nic zero - od osoby, która za te aferę była odpowiedzialna. Tylko dlatego, że miast wysłać priv, czy smsa, zaczęła od rozpowszechniania wymyślonej przez siebie historii. Proszę więc, nim mi napiszesz, że "jak pojawia się pytanie, to powinna paść odpowiedź", zastanów się, czy rozmawiamy jak równy z równym. Bo komunikacja "ja pytam, a ty MASZ odpowiadać" bez kierunku w drugą stronę jest przyjeta w sytuacjach takich, jak przesłuchanie, odpytywanie w szkole, niekiedy rodzic - dziecko etc. W kwestii zasadniczej odpisała Wam już administracja, ja zaś znów prywatnie pytam, chodzi o pomoc w znalezieniu psom DT, czy kręcenie tu kolejnej sensacji jak ostatnio?
30 stycznia o 14:50 · Lubię to! · 1
Marta Lichnerowicz no coz. zadalam pyt. retoryczne pobiewaz nikt w urzedzie miasta do dzis do godz 12 nie otrzymal wniosku o czasowe odebranie psow. malo tego wlasciciel podjal kroki prawne skladajac zawiadomienie o kradziezy.
30 stycznia o 14:56 przez: telefon komórkowy · Edytowany · Lubię to!
Marta Lichnerowicz wydaje mi sie ze takich spraw nie wolno zaniedbywac bo zakoncza sie koniecznoscia zwrotu psow oprawcy
30 stycznia o 15:00 przez: telefon komórkowy · Edytowany · Lubię to!
Mimbla Kinia wow.. Dark Electro mój posty tyczył się komunikacji co do tego zapytania Marty. O całej reszcie nie wiem i w nią nie wnikam. Padło pytanie i formalnie rzecz ujmując coś powinno się z nim zadziać - ze względów wizerunkowych organizacji. Tyle. Pracuje ponad 2lata w jednej z najbardziej oczernianych fundacji i wiem, że na każde pytanie - nawet takie jakie my osobiście uważamy za głupie, obraźliwe, szydercze czy nie etyczne (nie piszę tego w ocenie do pytania Marty) - powinna paść odpowiedź na forum. Inaczej jest to kopanie sobie dołka pod trumnę - wizerunkową trumnę. Tyle. A że wiemy,iż wizerunek = pieniądze, stąd moja odpowiedź. Była ona jak najbardziej mająca na celu dobro PdZ.
30 stycznia o 14:59 · Lubię to! · 2
Marta Lichnerowicz co do DT zaoferowałyśmy go dla 3 psów już w grudniu. widocznie psy ich nie potrzebują.
30 stycznia o 15:39 przez: telefon komórkowy · Edytowany · Lubię to!
Marta Lichnerowicz Chciałam też powiedzieć, ze do złożenia zawiadomienia do prokuratury i wniosku do prezydenta wystarczy kartka i długopis. Nie trzeba internetu i wielkiej wiedzy prawnej. Skoro potrafił zrobić to właściciel odebranych psów, to każdy może.

30 stycznia o 15:35 · Nie lubię · 2
Dark Electro Kinia, z całym szacunkiem, czy nie pamiętasz historii "owczarków z Niemiec"? Przecież udział w rozmowie na ten temat brałaś, owszem, rozmowa toczyła się na PW, ale chyba z niej łatwo było wywnioskować,o co kaman. "Zarzuty", które pojawiły się na forum ON pod naszym adresem z uprzejmości przemilczę, bo mi do dziś wstyd za zachowanie niektórych osób. O to mi chodziło...rozumiem, że już tego nie pamiętasz, ja pamiętam, bo sprawa dla mnie miała ciąg dalszy, mianowicie pojechałam tam na własny koszt, robiłam zdjęcia, wyjasniałam, choć wszystko z własnej woli i tak w atmosferze "no i cooo, helooooł" malo fajnej, podczas gdy ja będąc w Warszawie też mialam nie tylko ten obowiązek. Chciałabym podkreślić, że nie chcę nikogo urazić, tym bardziej Ciebie, bo pomoc przy interwencji i później była bardzo ważna. Dziękujemy. Odpowiedź na pytanie zacznające ten wątek musi czekać na powrót osoby, która kieruje PdZ w pomorskim. Ważne jest, aby współpracować, zawsze odpowiem na priv w każdej kwestii. Trzymajcie się ciepło!
30 stycznia o 20:30 · Edytowany · Lubię to!
Marta Lichnerowicz Bardzo mnie dziwi, ze musiałaś jechać na własny koszt. Skoro psy sa w hotelu to nie powinno być dla niego problemem zrobienie zdjęć. W tej interwencji brało udział kilka osób i teraz muszą się tłumaczyć przed prokuratorem z kradzieży psów. Właściciel złożył doniesienie o kradzieży bo wy nie dopełniliście obowiązku powiadomienia prezydenta o odebraniu. Czy ty to rozumiesz czy mam jaśniej napisać?
30 stycznia o 20:31 · Edytowany · Lubię to! · 1
Marta Lichnerowicz "Odpowiedź na pytanie zaczynające ten wątek musi czekać na powrót osoby, która kieruje PdZ w pomorskim" - jak wspomniałam to było pytanie retoryczne. Szkoda, ze o takich sprawach osoby chcące pomóc dowiadują się ostatnie i mają z powodu udziału w akcji problemy. Bardzo cieszę, się z Dynia, Kejko i Helenka mają osobne postępowanie WSZCZĘTE w prokuraturze bo pewnie właściciel nigdy nie zostałby pociągnięty do odpowiedzialności.
30 stycznia o 20:36 · Lubię to!
Dark Electro Proszę, zaczekajmy na odpowiedz PdZ. Zdjęcia robione owczarkom w hotelu przez inne osoby pojawiły się tak czy owak na stronie PdZ (zdjęcia zimowe, były też na forum). Moje zdjecia chciałam zrobić z konkretną datą i ze mną, aby nie było wątpliwości, że psy są w Polsce. PO SUGESTII, ŻE PSY SĄ W NIEMCZECH, co bardzo zaszkodziło PdZ. Miała być wspópraca i przyjacielskie relacje... Uważam, że szkodzi tym owczarkom ten wątek przy tym wydarzeniu. Wszystkie te sprawy będą wyjaśnione szybko, ale pls, zróbmy coś dla tych psów.
30 stycznia o 20:36 · Lubię to!
Kasia Sielewicz DzikaNatura O masakra !
30 stycznia o 20:38 · Lubię to!
Marta Lichnerowicz najważniejsze co trzeba zrobić to nie dopuścić aby wróciły do właściciela - a jest to bardzo prawdopodobne w świetle dokumentów, które widziałam dziś.... Szkoda... W świetle prawa psy zostały poprostu skradzione. Nie miałabym pretensji gdybym osobiście w PW kilkanaście razy nie pytała o to czy papiery zostały złożone. Pytałam i otrzymałam odpowiedz ze wszystko jest OK. Jak wam ufać?
30 stycznia o 20:45 · Edytowany · Lubię to!
Mimbla Kinia Dark Electro wróciłam właśnie do tej rozmowy o której pisałaś i nie mogę się zgodzić z tym co tutaj piszesz. Przepraszam. Jeżeli mówimy o tej samej, to nie znalazłam tam żadnych wyzwisk - wręcz przeciwnie w wielu momentach. Na sam koniec na dodatek znalazłam deklarację DT dla psów. Naprawdę nie rozumiem. A teraz pada kolejne ważne pytanie. Ważne ze względu psów a nie bicia się miedzy sobą, kto ma rację a kto nie, a kto co powiedział, a kto czego nie powiedział. To jest pytanie na które powinna znać odpowiedź każda osoba, która byłą przy interwencji, ponieważ również na nich ciąży odpowiedzialność. Ja byłam. I jej nie znam. Od kilku miesięcy. Marta była. I ją zna, ale całkowicie z drugiej strony! No kaman, szanujmy się!
30 stycznia o 20:44 · Lubię to!
Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Marta Lichnerowicz dobrze wiesz że informacja o odebraniu trafiła do prezydenta w dzień po odebraniu zwierząt natomiast do prokuratury sprawę kieruje Policja a PdZ występuje w imieniu psów. Czy sprawa trafiła już do prokuratury należy się dowiadywać w prokuraturze. PdZ w grudniu miała dostarczyć dowody pomocne w sprawie na Policję oraz wysłać całą dokumentację do UM Gdańsk. I teraz proszę o odpowiedź na pytanie: czy doszło do spotkania i przekazania dokumentów dot. stanu zdrowia psów które wzięła pod opiekę Fundacja DOBRYCH ZWIERZĄT? Aby postępowanie nie zostało umorzone są potrzebne wszystkie dowody - kontaktowała się bezpośrednio z Tobą prezes PdZ Dominika Sadowińska podając nr telefonu itp - czy oryginały dokumentów trafiły do zarządu? Pogotowie Dla Zwierząt ma wysłać kpl i czy to możliwe że przez brak kilku dokumentów sprawa się przeciąga? Nie przygotowujemy tych dokumentów ani ich nie wysyłamy - zajmuje się tym zespół w W-wie i tyle. Jeśli są jeszcze jakieś kwestie to zapraszam na PW informuję jednak iż stroną PdZ zarządza kilka osób. Pozdrawiam Tomasz Jendryczka
30 stycznia o 21:09 · Lubię to! · 2
Marta Lichnerowicz Dziwne, że w biurze prezydenta nic nie wiedzieli o złożonym prze PdZ wnioskiem? Bardzo się ucieszyli, że w końcu ktoś ich powiadomił o tym co się dzieje w tej sprawie. Dziś pytano mnie nawet gdzie jest reszta psów? Powiedziałam prawdę - nie wiem! Proszę nie rób ze mnie wariata bo skoro można było wszcząć dochodzenie tylko na podstawie naszych dokumentów, to mając tak bogatą, jak Waszą dokumentację można było zrobić to samo.
30 stycznia o 21:17 · Edytowany · Nie lubię · 3
Marta Lichnerowicz Zresztą skoro ta informacja trafiła do Prezydeta dzień po czemu przez następne 2 tyg. informowałeś zarówno mnie jak i Alicję Kuźniewską, że "czekasz na warszawę" i jeszcze nie złożyłeś? coś się nie klei? Doskonale wiesz, że w ustawie jest napisane organizacja powiadamia "niezwłocznie" prezydenta, burmistrza lub wójta i składa wniosek o czasowe odebranie. Czemu dziś w Urzędzie Miasta w Gdańsku nic nie wiedziano o psach, które pojechały z Wami? Czemu mają tylko informacje o psach, które są u nas?
30 stycznia o 21:24 · Lubię to! · 2
Aniela Roehr cyt; "Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Marta Lichnerowicz dobrze wiesz że informacja o odebraniu trafiła do prezydenta w dzień po odebraniu zwierząt natomiast do prokuratury sprawę kieruje Policja a PdZ występuje w imieniu psów" ............. PDZ pomorskie: informacja a zlozenie wniosku o odebranie TO DWIE ROZNE RZECZY; dziwie sie ze o tym nie wiesz. A dlaczego wy nie skladaliscie doniesienia tylko policja ma sama to robic?! Kto przeprowadzal wlasciwie interwencje, policja czy wy? Jesli policja to oni powinni psy odbierac nie wy.
30 stycznia o 21:45 · Edytowany · Lubię to! · 2
Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Jedyne co zrobiliśmy, my, wolontariusze z Gdańska to sprawdziliśmy zgłoszenie i przy pomocy wielu osób i organizacji przeprowadziliśmy interwencję. Nic więcej i nic mniej. Skoro psy pojechały wraz z dokumentacją zgromadzoną na miejscu do W-wy i skoro i...Zobacz więcej
31 stycznia o 07:21 · Lubię to!
Mimbla Kinia " Skoro mamy informację iż zawiadomienie zostało wysłane natychmiast to takie informacje przekazujemy" jest po raz pierwszy umieszczona tutaj taka informacja. ". Co do wniosku to zajmują się tym prawnicy a nie my, zwykli wolontariusze. " Hm. No nie do ...Zobacz więcej
31 stycznia o 09:07 · Nie lubię · 2
Napisz komentarz…

Opcje
Alicja Kuźniewska
Już 1,5 miesiąca temu deklarowałyśmy się jako Fundacja na forum owczarkowym i w rozmowie prywatnej , że możemy zaopiekować się 3 psami (szczeniakiem, Zytkiem, Herą) i bez odzewu
Lubię to! · · Obserwuj post · 30 stycznia o 13:56

Marta Lichnerowicz lubi to.
Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Deklaracje z tego co pamiętam były w sytuacji typu "gdzie są psy, dlaczego w niemczech"... Roszczenie jak wiadomo od początku przebywa w DT. Pozostałe jak już kilkakrotnie pisano poszukują DT/DS (po wyroku sądu).
30 stycznia o 19:46 przez: telefon komórkowy · Lubię to! · 2
Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Szczenie miało być a nie ro-szczenie... Ach ten słownik w telefonie...
31 stycznia o 07:22 · Lubię to!
 
 
gagata 
Junior Admin
Kochany Admin Nr 2



Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 1853
Wysłany: 2013-02-04, 08:01   

Pogotowie dla Zwierząt Inspektorat woj. pomorskiego Jedyne co zrobiliśmy, my, wolontariusze z Gdańska to sprawdziliśmy zgłoszenie i przy pomocy wielu osób i organizacji przeprowadziliśmy interwencję. Nic więcej i nic mniej. Skoro psy pojechały wraz z dokumentacją zgromadzoną na miejscu do W-wy i skoro inne osoby zajmują się tą sprawą od strony formalnej to możemy tylko informować o tym, o czym wiemy. Skoro mamy informację iż zawiadomienie zostało wysłane natychmiast to takie informacje przekazujemy. Co do wniosku to zajmują się tym prawnicy a nie my, zwykli wolontariusze. Dokumentacja powinna zostać złożona kompletna, dot. wszystkich psów. Niezwłocznie czyli bez zbędnej zwłoki. Postaram się dowiedzieć dlaczego wniosek nie został przesłany - jeśli jest tak jak pisze Marta Lichnerowicz i dokumenty nie trafiły do UM to też będę chciał znać powód opóźnienia.
31 stycznia o 07:21 · Lubię to!
Mimbla Kinia " Skoro mamy informację iż zawiadomienie zostało wysłane natychmiast to takie informacje przekazujemy" jest po raz pierwszy umieszczona tutaj taka informacja. ". Co do wniosku to zajmują się tym prawnicy a nie my, zwykli wolontariusze. " Hm. No nie do końca. I dobrze o tym wiemy oboje. Poza tym nie zwykli wolontariusze tylko starsi/młodsi inspektorzy i wolontariusze. Bardzo się zawiodłam, naprawdę. Byłam prze szczęśliwa, że w końcu mogę jechać na interwencję, zadziałać dla psów, że znalazłam NGO tutaj blisko, które działa. A od czasu interwencji widzę - brak odpowiedzialności a nawet ciągłe jej przenoszenie na innych, nie spinanie rzeczy ze sobą, braki komunikacyjne, czy nawet obejścia prawdy, ataki o podłożu emocjonalnym, brak informacji - mimo próśb o nie.. nie wiem czy zawala to PdZ pomorze, czy PdZ całościowy i nie obchodzi mnie to. Obchodzi mnie to, że najprawdopodobniej ucierpią na tym TE psy, które zostały odebrane. I wqrwia mnie to.
31 stycznia o 09:07 · Nie lubię · 2
 
 
marysiam 


Dołączyła: 25 Lis 2011
Posty: 302
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-04, 11:04   ...

Nie jestem w temacie, bo z FB to raz na ruski rok korzystam. Czyżby znowu jakiś owczarek się zapodział, rozpłynął w entropii? 8-)
[edit] sorki, nie przeczytałam posta wyżej... wszystko jasne. :!:
_________________
wszystkie emiraki to są super psiaki
Ostatnio zmieniony przez marysiam 2013-02-04, 11:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-02-08, 17:55   

--------------------------------------------------------------------------------

przeklejone z FB:


Grzegorz Szkoła
Psy z interwencji PDZ wywiezione do Niemiec! Kiedy, dlaczego, po co??!!GDZIE SA PSY?!! Prośba o datki tak, los psów nieznany!

Meliska po wywleczeniu jej przez "agentów" PDZ z bardzo dobrego DT znalazła się w niemieckim schronie....:(


Nina Lachowska
Perfekcyjna miedzynarodowa wspolpraca miedzy dwoma organizacjami chelpiacymi sie ochrona zwierzat, DNH i PdZ

Nina Lachowska
I perfekcyjne zatarcie sladów

Anna Maria Jakimowicz
PAni G miała mi dac adres tego domku, aby można go było sparwdzić... DO DZIŚ CISZA..

Grzegorz Szkoła
Anno,zajrzyj na wydarzenie Meliski.

31 grudnia 2012 o 01:52 ·

Anna Maria Jakimowicz
No to jestem w ciezkim szoku, raz kolejny...TEN SCHRON- TO DS POD SZCZECINEM ( KTORY OBIECALI MELISIE MÓWIĄC O TYM ANI- OPIEKUNCE W DT..?? ..

31 grudnia 2012 o 02:21

Anna Kalinowska
burak nać na potęgę!

24 stycznia o 01:49

Angelika Janicka
jezu,to już nie wiadomo komu ufać,komu pomagać...a nie wiadaomo do której części niemiec zostały te psy wywiezione???

Anita Pietkiewicz
Ja nie wiem..! Nikt nie wie..! A PdZ Ci nie odpowie, bo............bo tak..

Angelika Janicka
nie wiem czemu tak jest instytucja która ma pomagać bezbronnym istotom powinna im pomagać, a nie je krzywdzić... a co my mozemy zrobić???? chyba nic...przykre to jest. jeszcze zastanawia mnie jedna rzecz- mianowicie w linkach powyżej w komentarzach widzę "szczekamy na dom" tłumaczą co z psiakami,czy oni jakoś współpracują z PDZ???

Anita Pietkiewicz
Angeliko, na to Ci nie odpowiem, bo nie bylo mnie tu *ho-ho*. Moze Aniela Ci cos rozjasni

Aniela Roehr
Angelika wspolpracowali w zakresie znalezienia domow dla psiakow a nie ich zniknięcia.
_________________

 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-02-19, 14:40   

Akcja Pogotowia dla Zwierzat i Tary w Skaryszewie


przeklejone z FB:
Urszula Fleszar

Ja byłam w tym samym Skaryszewie i mam identyczne zdanie. Na wstępie powiem Wam tyle - WSTYD stać po stronie aktywistów ratujących zwierzęta, już wyjaśniam dlaczego. W Skaryszewie byłam w tym roku po raz pierwszy, żeby wspomóc działania fundacji, zaalarmowana zdjęciami, filmami i relacjami osób, które tam były. Coś, co rzuciło mi się w oczy na samym początku to brak organizacji. Nikt nic nie wie, chaos. Czy tak trudno ustalić cokolwiek organizatorom ? Nie sądzę, wystarczą chęci, a taka powszechna niewiedza skutecznie odstręcza i zniechęca potencjalnych pomocników. Kolejna sprawa - na zbiórce w hotelu dowiedzieliśmy się, że będą obstawione dojazdy, sprawdzanie itp., szkoda tylko, że zbiórka była o godzinie 16 i to MY, 'zwykli' ludzie chodziliśmy po targu, zaglądaliśmy, sprawdzaliśmy, gdzie w tym czasie byli organizatorzy ? W hotelu, przy herbatce ? Przykre, ale te kilka osób, które rzekomo koordynowały całą akcję spotkałam po ładnych kilku godzinach przy tirach, wcześniej nic. Namiot TARY na targu ? Nikt nie był mi w stanie nic o nim powiedzieć, podać lokalizacji. Osoby w kamizelkach TARY, czy inne, które tak aktywnie udzielały się na forum były niedoinformowane w rażący sposób. To ma mnie motywować do przyjechania za rok ? Inna kwestia - zachowanie aktywistów, pseudo - obrońców zwierząt. Stoimy przy zimnokrwistym ogierku, przywiązanym do przyczepy, który spontanicznie stwierdził, że się wytarza. I nagle wrzask, że koń pada, umiera. I tysiąc zdjęć, które potem, opatrzone odpowiednio rozczulającym podpisem będą poruszały serca ludzi, którzy w Skaryszewie nie byli i nie widzieli tego na własne oczy. Ja byłam i wiem jak ta sytuacja wyglądała i bardzo się z tego cieszę. Potem - konfrontacja kilku 'miastowych' kobiet i kilku handlarzy. I teksty owych OBYTYCH pań 'z klasą' - 'Wy jesteście ze wsi, co Wy możecie wiedzieć !', albo 'JA jestem z miasta, więc mam o tym pojęcie, jakbyś mieszkał w mieście, to też byś wiedział !' I puenta - 'Gówna się nie tyka, bo śmierdzi, więc z Wami nie rozmawiam !' i odeszła na bok. Żałuję, że nie wiem która z Was, drogie obrończynie zwierząt była tak elokwentna, bo chętnie bym jej co nieco wyperswadowała, wyprowadziła mnie kompletnie z równowagi. Bo co, bo jak siedzi 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu za biurkiem, przed komputerem, to jest LEPSZA w swoim mniemaniu, niż rolnik, który pracuje ciężko, fizycznie ? Właśnie tą 'lepszość' pokazywało wielu aktywistów, szkoda było słuchać. Zarzuty, że handlarze byli pijani ? A aktywiści lepsi ? Widziałam na własne oczy wielu nieźle wciętych i ich jakoś nikt się nie czepiał. Sami sobie sracie we własne gniazdo taką reakcją na obiektywną opinię niezależnego obserwatora. Roksana Angelika Chrabustowicz sama hoduje konie, ma ich sporo, sporo miała, sporo widziała i przeżyła, sama jest HANDLARZEM (między innymi mi sprzedała dwa konie, z których jestem bardzo zadowolona), przyjechała specjalnie do Skaryszewa, żeby zobaczyć to na własne oczy, uczestniczyć w tym i móc się wypowiedzieć, poświęciła czas, pieniądze na dojazd (ponad 350 km w jedną stronę), teraz wypowiedziała się na forum, ośmielając się zrelacjonować co widziała, a Wy naskakujecie na nią i podważacie prawdziwość jej słów ? To potem nie dziwcie się, że jest Was nędzna garstka. Ja, po tegorocznej wizycie w Skaryszewie już wiem, że w przyszłym roku nie chcę być po stronie 'obrońców zwierząt', bo ich reakcje, zachowanie to po prostu dno. Ich zdaniem rolnicy pozostawiają wiele do życzenia ? Tak ciężko ocenić własne zachowanie. Byłam naocznym świadkiem kilku sytuacji, w których to aktywiści ubliżali handlarzom, wyzywali ich w niewybrednych słowach, byli agresywni. I na pewno jestem w stanie zrozumieć irytację rolnika, któremu na przyczepę pchają się jedna po drugiej osoby z fundacji, czy wspierające ją, świecąc latarkami koniom po oczach, błyskając fleszami, hałasując. Sama straciłabym cierpliwość. Czym Wy chcecie cokolwiek uzyskać, darciem się do nich, wchodzeniem w krzykliwą polemikę ? Nie tędy droga. DA się z nimi rozmawiać wbrew pozorom, to też ludzie. I nie pakujcie wszystkich do jednego worka, co nieustannie robicie. W Waszym odczuciu
KAŻDY handlarz jest zły ? W każdym środowisku trafiają się 'nieudane' jednostki, także w tym. Nie można przez pryzmat jednostki oceniać ogółu, bo to płytkie. Ja oceniam negatywnie postawę działaczy fundacji, czy 'ratowników zwierząt' z powołania, bo widziałam WIELE takich zachowań, które sprawiały, że nóż mi się otwierał w kieszeni. Pominę brak kultury osobistej, który nieustannie jest zarzucany handlarzom, ale 17, czy 18 latka zwracająca się do starszego od siebie o dobre 30 lat mężczyzny per 'CH*JU' jest już okej, tak ? Brak słów na to zachowanie, rozumiem już skąd potem określenia typu 'eko - terroryści'. Zamiast spokojnie napisać swoje kontrargumenty, Wy wolicie od razu przejść do ofensywy. Podsumowując - byłam i widziałam, otworzyło mi to oczy. Do każdej sytuacji udokumentowanej na zdjęciu można dorobić milion teorii i puścić to dalej. Sama mam konie i jestem jak najbardziej za tym, żeby były traktowanie godnie i z szacunkiem, ale metody typu kto głośniej się wydrze są, jak widać - nieskuteczne. Warto walczyć o poprawę warunków koni, jak i innych zwierząt i pod tym podpiszę się zawsze i pomogę, jak tylko mogę, ale wieloma sytuacjami na skaryszewskim targu jestem po prostu zażenowana.

[ Dodano: 2013-03-10, 18:24 ]
jaki będzie na ciag dalszy ?
_________________

Ostatnio zmieniony przez emir 2013-03-10, 18:26, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-03-11, 09:52   

Odbyła się wizja lokalna w Strachowie, skąd 6.11.12 Fabjański ( podajĄc się zA policjanta) ukradł suki ze szczeniakami ;tamtejszy wójt znając warunki bytowania psów u tej kobiety, odmówił wydania decyzji o odebraniu zwierząt. Oczywiście Sadowińska ze swoim żołnierzem odwołali się do SKO, które nakazalo powtórną kontrolę.
KONTROLA z UG Z UDZIAŁEM WOJTA I PRACOWNIKÓW SIĘ ODBYŁA I WÓJT PONOWNIE ODMÓWIŁ WYDANIA NAKAZU ODEBRANIA ZWIEERZĄT!
Mimo wielokrotnych wezwań do zwrotu zagrabionych psów PDZ odmawia ich wydania .Właścicielka złożyła pozew do sądu o zapłatę 45.000 za utracone zwierzęta.. Złożyła także przeciwko PDZ doniesienie o znęcaniu się nad jej psami poprzez narażenia ich życia. Fundacja EMIR będzie występowała jako oskarżyciel posiłkowy.
Bedą zatem ciekawe sprawy w sądzie. O terminie rozpraw powiadomię - wstęp wolny
_________________

 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-04-19, 10:04   

Czy PdZ podalo w rozliczeniu za rok 2011 wplaty niemieckich darczyncow ?

:554: N.p. € 1730 od nastepujacych http://imageshack.us/a/im...verwendung.html

Rückblick - SOS-Dalmatiner
www.sos-dalmatiner.de
Unterstützung polnischer NotpunkteDurch die großzügige Unterstützung vieler Spender konnte im Rahmen von Kosten-Patenschaften folgenden polnischen Notpunkten geholfen werden…NotpünktchenÜbernommene KostenBetragSpenderTymekUnterkunft und Trainer350 EuroSteffen und Alexandra BudelmannRamona Angermeier...
·

:554: Dla suni Poli zostalo w tym roku przekazanych € 400 , http://imageshack.us/a/img824/993/spendenanpdz2012frpola.jpghttp://www.sos-dalmatiner-polen.de/html/body_danke-archiv.html

http://imageshack.us/a/im...z2012frpola.jpg
imageshac

Aniela Roehr
:554: Dalmatynczki, wywozka, to zajęcie obecnie czlonka PdZ p.Danuty Kameckiej.
Od lat ta pani zajmowal sie wywozka dalmatow, wreszcie nabralo to "wygladu" bezkarnosci,"pod skrzydlami organizacji".
http://www.pogotowiedlazw...almatyczyk.html Poszukajcie, moze znjadziecie go na stronach niemieckich.

http://www.pogotowiedlazw...ba-czeka-na-dom


Aniela Roehr Swoja droga ciekawe dlaczego nie są podawane DATY interwencji?
20 października 2012 o 22:39 · Edytowany · Lubię to! · 4
·

:554: Nina Lachowska wklejam z dogo :
Wlasnie przeczytalam na fb ze Dolar w Dreznie jest w dt a nie w ds - tak przynajmniej podaje
http://forum.sosdalmatync....hp?f=54&t=1431

http://img37.imageshack.u...dolarwdtwdr.png
http://www.dogomania.pl/f...alaz%C5%82-dom-!!wreszcie-!!-Dzi%C4%99kujemy-za-DT-Dolara-)/page7

Emilia Hanley :554: gluchy Dolar jechal z polskiego hotelu do niemieckiego dt? na co??


Anna Maria Jakimowicz ?????????????jak to..????:(
21 października 2012 o 16:30 · Lubię to! · 1
·

Ewa Matyjasiak Czytam i włos sie na głowie staje :( To nieprawdopodobne :(


Iwona Lewińska :554: Hi, mam nadzieje, że pieniadze na Korabiewice jednak przekazywali Vivie..A może nie...


Emilia Hanley he, a Viva to sie tak rozlicza ze darczyncy mogliby to sprawdzic, ze widnieje ich nazwisko w takim rozliczeniu?

·

Andrzej Kado Viva sie rozlicza "gruntownie"... ;))
_________________

Ostatnio zmieniony przez emir 2013-04-19, 10:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wellington 

Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 226
Wysłany: 2013-04-19, 13:56   

Cytat:
Akcja Pogotowia dla Zwierzat i Tary w Skaryszewie


Tara i PdZ :?: :?: :?:

Odkad i dlaczego :?:
 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2013-04-19, 16:15   

wellington napisał/a:
Cytat:
Akcja Pogotowia dla Zwierzat i Tary w Skaryszewie


Tara i PdZ :?: :?: :?:

Odkad i dlaczego :?:


NO właśnie!
Oto jest pytanie ! ( niemal hamletowskie)
_________________

 
 
AguchaG 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 260
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-19, 16:27   

emir napisał/a:
Akcja Pogotowia dla Zwierzat i Tary w Skaryszewie


Pierwsze słysze? Coś mnie omineło? Czy ja czegoś nie rozumiem?
_________________
 
 
wellington 

Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 226
Wysłany: 2013-04-19, 17:27   

emir napisał/a:
wellington napisał/a:
Cytat:
Akcja Pogotowia dla Zwierzat i Tary w Skaryszewie


Tara i PdZ :?: :?: :?:

Odkad i dlaczego :?:


NO właśnie!
Oto jest pytanie ! ( niemal hamletowskie)


Czy ktos zna odpowiedz kiedy i dlaczego ten mezalians powstal ?

Czy chodzi o trwaly i bliski zwiazek czy ze strony Tary tylko o pomoc w dzialaniu ?



Cytat:
W maju 2012 Pogotowie dla zwierząt i Fundacja Tara skontrolowały targ w Kozłowie Biskupim pod Sochaczewem – opowiada Dawid Fabjański z Pogotowia –

http://fundacjatara.info/news,pl,814.html

2011 :
Cytat:
Działacze z Pogotowia dla Zwierząt i Fundacji Tara postanowili wystąpić o odebranie mu zwierząt.
http://uwaga.tvn.pl/166,n...kcja_uwagi.html

Ostatnio zmieniony przez wellington 2013-04-19, 17:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
emir 
Guru



Dołączyła: 13 Cze 2009
Posty: 5513
Wysłany: 2014-04-04, 08:40   

WOŁOMIN 30.03.14 kolejny bandycki napad na ludzi:
Pokrzywdzeni przez Grzegorza B. z Pogotowia dla zwierząt w Trzciance
9 godz. · Edytowany ·
W dniu 30.03.2014 w niedzielę w godzinach wieczornych Grzegorz B. z Pogotowia dla Zwierząt w Trzciance wraz ze swoimi "asystentami " w postaci znajomej pani zoopsycholog ,wet oraz w asyście policji
najechał mój dom jako interwencja w przypadku nagłym z art.7 ust 3 ustawy o ochronie zwierząt z 1997 roku
dokonał przeszukania ,rewizji ,legitymował ludzi niczym funkcjonariusz policji
zachowywał się jak urzędnik państwowy przeszukujący dom jakiś bandytów, morderców albo handlarzy narkotyków
grzebał po szafach przeszukał nawet lodówkę ... zupełnie jakby szukał narkotyków
a przeciez psy które jak zawsze o tej godzinie układały się już do snu były widoczne gołym okiem.

Wciąż nie mogę dojść do siebie i nie mogę się pogodzić jak to jest możliwe aby w asyście policji ten człowiek odbierał ludziom z domu ich ukochane psy? w dodatku zdrowe , zadbane , psy które spią z nami w łożku ..
jak to jest możliwe że w majestacie prawa dokonuje się rabunku i nielegalnej rewizji w NIEDZIELE W GODZINACH NOCNYCH ponieważ cała akcja trwała do godz, 2 nad ranem! tak jakby życiu tych psów coś zagrażało wchodzi w asyście kilkunastu osób banda agresywnych LUDZI i niszcząc mir domowy zwyczajnie kradnie psy rasowe !

Niedziela przerodziła się najgorszy koszmar który w kółko sobie odtwarzam i żyję jakby mnie nie było... pusty dom ,puste kojeczka i posłanka po psach, puste miski i ta głucha cisza
powoduje ,że przychodzą mi do głowy najczarniejsze myśli , serce pęka bo nie wiemy gdzie psy pojechały ... wciąż słyszę ten ich przeraźliwy płacz jak płakały gdy je siłą pakowano do zasyfionej w odchodach drucianej klatki
pan grzegorz otrzymał donos od bliskiej mi osoby
donos w którym "przyjaciółka" robiąc to z zazdrości musiała mu powiedziec, że u mnie psów jest grubo ponad 30 ,może nawet 40 yorków
Grzegorz B. przygotował się na ostry zabór ponieważ pod domem wypakował oż 3 wielkie druciane klatki
natomiast moje psy wpakował do jednej , bo zabrał mi z domu 7 yorków i 5 szczeniat
dzis wiem 03.04.2014 ,ze jedno ze szczeniąt już NIE ŻYJE ! :(((((( ((((((((

Bez nakazu Prokuratorskiego weszli do domu w dzien świąteczny w nocy, gdzie mnie uwięzili na kilka godzin we własnym domu
uniemożliwiono mi nawet otwarcie okna gdy mówiłam że brakuje mi powietrza .........

jestem w ciężkiej w traumie po tym skandalicznym przeżyciu , serce mi pęka jak przypomnę sobie skowyt siłą zabieranych bezpodstawnie moich psów i ich płacz gdy pakowano je siłą do klatki. Jestem załamana wraz z moim synem ,który ciężko choruje , że nie wiemy co się dzieje z psami , gdzie trafiły ,gdzie przebywają i jak się czują . Czujemy się zastraszeni i załamani po tej nielegalnej interwencji gdzie bezpodstawnie zabrano psy z mojego domu i dokonano przeszukania , w szczególności Pan Grzegorz .B grzebał po moich szafach i szukał nieokreślonych dowodów , co takiego spodziewał się znaleźć w mojej bieliźnie czy w lodówce?

To Grzegorz B. zachowywał się jakby kierował całą akcją i Policjantami ,a Policjanci jakby działali w jego ochronie i na jego zlecenie , po prostu zachowywali się jak jego pracownicy! Policjant z którym rozmawiał jeden ze świadków zajścia stwierdził ,że to Policja zabiera psy i bierze odpowiedzialność za nie , ale stwierdził również że powierza je cyt. „ Instytucji „ czyli Panu Gzregorzowi B. . O jaką Instytucje chodziło Policjantowi , bo Stowarzyszenie Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki nie jest żadną instytucją . Takie Stowarzyszenie to może założyć sobie każda prywatna osoba.
Pan B. zachowuje się jakby był ponad prawem , nie liczy się z nikim i nie liczy z wymiarem sprawiedliwości. Wykorzystuje tylko lukę w prawie ponieważ ustawa o ochronie praw zwierząt jest niedoprecyzowana .Powinny powstać Państwowe Instytucje powołane do tego aby móc badać stan zwierząt u ludzi, a nie każdy niespełniony dziennikarz może założyć sobie stowarzyszenie gdzie zrzeszy się kilku jego znajomych i będą grasować po kraju i rabować ludziom ich własność jaką są psy rasowe.

Jestem osobą ,która ciężko pracuje , zapewniam moim psom życie na wysokim poziomie , wyższym niż niejeden obywatel żyje w Polsce ,a Pan Grzegorz B. niszcząc mir domowy zwyczajnie zrabował psy z mojego domu. Zabrał psy które były zdrowe i szczęśliwe, psy które mają właściciela który bardzo je kocha i szanuje. Czy wystarczająca podstawą do odebrania psów jest kamień nazębny czy niewystarczająco podcięte pazurki?
Ten Pan nie jest żadnym miłośnikiem zwierząt i na pewno nie walczy o poprawienie dobrostanu tych zwierząt gdy zabierając je pakuje po 10 sztuk do jednej drucianej klatki odbierając je siłą od właściciela. O jakim maltretowaniu zwierząt i podstawie do „ zabezpieczenia psów „ (bo tak określa to Pan B.) można mówić gdy wszystkie moje psy były zupełnie zdrowe ,w doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej ?!
Jeśli odbierane są psy kochającemu opiekunowi tylko i wyłącznie by go zastraszyć i spostponować to nie ma mowy o działaniu z dobroci serca tylko i wyłącznie jest to działanie celowe by zniszczyć człowieka. Pan Grzegorz B. nie działa dla dobra psów , bo jeśli nawet miałby jakieś zastrzeżenia to czemu nie dał możliwości naprawienia tego właścicielowi? Ja od razu proponowałam ,że nawet w nocy pojadę do lecznicy żeby usunąć kamień nazębny u psów ,ale Pan Grzegorz B. nie chciał nawet o tym słyszeć. Przyszedł do mnie by zagarnąć wszystkie psy. A nie po to by wyjść z pustymi rękami. I był nawet rozczarowany ,że mam ich tak mało .
Jego samochód tego dnia był już pełen innych piesków wiem to od świadka

Boję się ,że stan mojego ciężko chorego syna po całym tym zajściu się pogorszy i będzie miał nawrót choroby ,a niedawno przeszedł operację usunięcia guza mózgu.
Syn bardzo to przeżył , nikt z nas nigdy nie spotkał się z takim nikczemnym zachowaniem i potraktowaniem zwierząt i ich opiekunów jak śmieci.

wciąż patrzę na puste miski i posłanka po moich ukochanych psach
dom wydaje się jakby pogrążony w żałobie
nikt nie ma nawet śmiałości aby uporządkować ten cały bałagan ,który urządził Grzegorz B. i jego świta
od niedzieli żyje w innym świecie i nie mogę spać
mieszkam blisko torów kolejowych .... gdyby nie mój ukochany chory syn to nie wiem jakby to się skończyło
tak trudno pogodzić się z tym upodleniem i CZYSTYM BEZPRAWIEM który dla tego pana jest codziennością i stałą praktyką
płacz i krzyk ludzi czy zwierząt nie robi na nim żadnego wrażenia

Na kolanach go błagałam aby zostawił chociaz naszą jedno kilogramową Gandzię urodzone u nas ,wychuchane yorkowe dziecko
ukochaną sunię mojego ciężko chorego syna wtedy
Grzegorz B. wyjątkowo pilnował żeby została zabrana , i ciągle dopytywał się gdzie jest ta miniaturka cyt. ,,a gdzie jest ta 1,05 kg'' ,, czy już została zabrana?"

Serce boli jak pomyśle ,że jedno z maleństw (2 miesięcznych ) już nie żyje - przez niego !

ILU JESZCZE TAK JAK JA MUSI ZOSTAĆ SKRZYWDZONYCH
ILE JESZCZE BIEDNYCH PSÓW MUSI ZOSTAĆ BEZPRAWNIE ODEBRANYCH
by wreszcie organy ścigania ukróciły ten niecny proceder ????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
będę walczyć aż do końca
by ta pseudo organizacja , to pseudo stowarzyszenie obrońców praw zwierząt zostało ZDELEGALIZOWANE
bo miejce tych ludzi jest w więzieniu , za cały ból ludzi i zwierząt, za te wszystkie zwierzęta które n ie przeżyły jego interwencji
(a czy wszystkie nie żyją czy wyjechały do Niemiec lub tak jak sam mówił w moim domu "do Rosji" to już tylko ON wie co się z nimi dzieje)

Jestem tak zdeterminowana by walczyć o moje psy i o moje dobre imię
bo nie kazdy da się tak po prostu zniszczyć temu *****$%#@%^&

ps. pod moim domem w busie PdZ siedziało 2 niemców ,mówiacych jedynie po niemiecku!!!!

Admin Aneta
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Anonymous
phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by UnholyTeam and Arek


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową